„Szczęśli­wi, którzy nau­czy­li swo­je dzieci cie­szyć się małymi rzeczami” Jeremias Gotthelf

Jestem mamą 3 letniej dziewczynki i od prawie 4 lat otoczona jestem zabawkami,ubrankami i innymi sprawami związanymi z macierzyństwem.Lubię dużo mówić,dużo pisać i dużo czytać o tym jakie są perypetie młodych mam,więc nie pozostało mi nic innego jak założyć mój własny blog i również dzielić się z wami tym wszystkim.Mam nadzieję,że osobom,które tu trafią spodoba się to o czym będę pisać i przymkną oko na niedociągnięcia,bo dopiero zaczynam przygodę z blogiem,ale obiecuję uroczyście,że postaram się poprawić.

Skończyła się moja cierpliwość!

Każdy ma swoją cierpliwość i ta cierpliwość ma swoje granice,może być tak,że zostaną one przerwane przez jedno bardzo złe wydarzenie,kilka mniejszych lub są zapełniane przez długi czas,powolutku i małymi szczegółami.W końcu nastaje taki moment,że te nasze granice cierpliwości(w tym wypadku moje)są na tyle naciągnięte,że mała kropla może je przerwać. Pomocy finansowej rodziców nie postrzegam jako pasożytnictwa,ja jestem przygotowana na to,że…

Stylizacje dla małego gościa komunijnego.

Wielkimi krokami zbliża się komunia naszego siostrzeńca i sen z powiek spędza mi to w co ubiorę moją córcię,nie dla tego,że z próżności chcę żeby wyróżniała się z tłumu a dla tego,że chciała bym ubrać ją ładnie,wygodnie i w miarę tanio.Obrałam sobie za cel nie przekroczyć 150 złotych,ale niestety im dłużej szukałam tym bardziej przekonywałam się,że będzie ciężko więc przesunęłam poprzeczkę…

Nie mów hop,dopóki nie przeskoczysz…

Dzisiaj miałam trochę czasu na przemyślenia i przypomniało mi się,że od trzech lat noszę się z zamiarem zaproszenia pewnych członków mojej rodziny i nigdy nie ma ku temu okazji więc przy najbliższej muszę nadrobić zaległości. Mowa o bracie mojej mamy z żoną i dwoma synami,nie mogę pozbyć się wrażenia,że z całego rodzeństwa moja mama jest jedyną „sztywniarą” może dla tego,że to moja mama,a może dla tego,że…

Żona samotnie wychowująca dziecko staje na nogi!

Z jednej strony mam świadomość,że nie powinnam nawet porównać się do matek samotnie wychowujących dzieci,bo one bardzo często nie mają wsparcia absolutnie u nikogo,ale…no własnie jest to ale. Córka ostatnio miała zapalenie płuc,dopiero kiedy musieliśmy jechać do szpitala na kontrolę i nie wiadomo czy tam nie zostać to zjechałam męża od góry na dół i zgodził się z nami jechać,ale nie…

Śniadanie świra,czyli dwie tabletki do kanapki…

Kto oglądał „Dzień świra”?Ja oglądałam i powiem wam,że jakoś dziwnie on się wplata w dzisiejszy mój temat,a temat jest na czasie w moim domu i niestety kontrowersyjny,ale mam nadzieję,że nikt mnie nie zlinczuje wyznając filmową zasadę,że „Moja jest tylko rajca, bo jak jest nawet twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Moja racja jest najmojsza” Każdy ma swoją rację,więc skoro…

Sprzedam w dobrym stanie-co wypada a co nie w handlu używanymi rzeczami?

Blog w teorii macierzyński więc mowa będzie o rzeczach po naszych dzieciach.Do napisania wpisu natchnęła mnie odpowiedź jaką dostałam dzisiaj na jedno z moich ogłoszeń. Dzieci w każdym wieku mają całą masę rzeczy i to najróżniejszych od zabawek po meble.Z jednych wyrastają inne się im nudzą i zalegają po kontach.Ja nie mam nawet gdzie tego trzymać więc robię kolejno:wystawiam na…

Zaklinanie idealnego dziecka.

Uwierzcie mi,że nie wierzę żadnej,ale to żadnej mamie która z szerokim uśmiechem dzień w dzień powtarza,że macierzyństwo to dar z niebios a ona jest bezgranicznie szczęśliwa,że nie ma rzeczy w związku z dzieckiem która by jej nie cieszyła,że jej maleństwo to istny aniołek,nie płacze,nie krzyczy nie bałagani.Niestety są mamy które zaklinają rzeczywistość a kiedy im powiesz,ze Twoje dziecko dało Ci…

Karnawałowe i miłosne perypetie w przedszkolu

Dawno nic nie napisałam i nie dla tego,ze mi się nie chciało,ale dla tego,że właściwie nie miałam o czym a nie chciałam zanudzać was psioczeniem na permanentnie trzymające mnie i córkę przeziębienie.Popsioczę więc na trochę inny temat. Kilka dni temu w przedszkolu córki odbył się bal karnawałowy.Z mniejszym lub większym zapałem szukałam dla niej kostiumu właściwie od września.Chciałam żeby było…

Zabawkowo poświątecznie.

Jak zwykle po obdarowywaniu mojej córki prezentami chciałam podzielić się z wami wrażeniami,ale teraz nie skupie się na tym gdzie i za ile można konkretną zabawkę dostać tylko na tym jak ta zabawka się sprawuję.O niektórych w internecie opinii jest jak na lekarstwo,albo nie ma wcale więc kupowane były w ciemno co da się zauważyć po jakości,może trafi tu ktoś…


  • RSS